Strona główna Lista użytkowników Fanpage OrtegaX YouTube Archi PeQs

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nabór do Aurora Modding
Strażnik

141 Postów
0 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: Apr 2017
Reputacja: 4

#21
(21-06-2017 02:35 PM)skellige napisał(a): Ja chciałbym zgłosić się jako scenarzysta.
Oto moje zadanie napisane przeze mnie :
http://www.mediafire.com/file/4ef8vnmds8...a_2_nk.odt

Przed znakami interpunkcyjnymi nie stawia się spacji, co ciekawe - zrobiłeś to w przypadku znaku zapytania oraz wykrzyknika, a w przypadku kropki nie. To jak to jest? Poza tym znowu postacie są z Gothica, nie wiem czym jest ten projekt (nawet nie czytałem), ale mógłbyś wysilić się nieco bardziej, stworzyć COŚ NOWEGO i KOGOŚ NOWEGO. Sama nazwa zadania sugeruje to o czym będzie to zadanie, a tego typu zadania są schematyczne i do bólu sztampowe. I mówię to jako bezstronna osoba, jako osoba, która poświęciła czas na przeczytanie tego raczej bym ujął "pomysłu" na zadanie. Poza tym ta odpowiedź bohatera "Zaatakowałem obóz bandytów" brzmi komicznie, bo kto normalny atakuje obóz bandytów, żeby zabrać trochę stali? Nie mówię tego z perspektywy gracza (bo gracz wiadomo, że zbiera jak najwięcej, przyrównam to do chociażby grzebania ludziom po domach i zbierania rzeczy), tylko z perspektywy bohatera i uzasadnień fabularnych, zresztą ten kowal jakoś niezbyt jest przejęty tym, że bohater beztrosko napadł sobie na bandytów.
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali: Dota
Król-emeryt

1,303 Postów
152 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: Feb 2016
Reputacja: 120

#22
Tu się zgodzę. Przystań Heladii jest modem całkowicie niezwiązanym z uniwersum Gothic'a. Lepiej by było jakbyś stworzył takie zadanie które pasowałoby do każdego moda, nawet takiego z Gothic'iem niezwiązanego. Nie chodzi też o zadanie typowo Przynieś-Podaj-Pozamiataj, ale o coś nowego, z historią do opowiedzenia.

Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Cień

58 Postów
4 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: Feb 2017
Reputacja: 3

#23
Spróbuje napisać coś nowego.
Stworze tak jakby własne lore i na podstawie tego napisze fabułę i jakieś zadanie.
[Obrazek: 2116414]
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Skeena Games

61 Postów
3 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: May 2017
Reputacja: 6

#24
Z racji tego, że mam dwa projekty na głowie: jeden jako członek Itharu Team a drugi jako niezależny twórca to postaram się wam pomóc, chłopaki :) Chciałbym zgłosić swoją kandydaturę na skryptera i scenarzystę Aurora Modding. Za chwilę zaprezentuję próbkę moich możliwości jako kandydat na drugie stanowisko.

Uwaga! Ta historia jest objęta prawami autorskimi. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Historia nawiedzonego domu

Podczas przechadzki po mieście przed jednym z domów spotykamy szlachcica, który zaczepia nas słowami:
Szlachcic: Panie! Mam problem! Może wy będziecie w stanie mi pomóc.
Bohater: Coś się stało?
Szlachcic: A i owszem. Tydzień temu zawitałem do tego miasta z całym moim dobytkiem z zamiarem zamieszkania w nim. W końcu znalazłem wolną kwaterę. Cena nie była zbyt wysoka. Zdziwiło mnie to trochę ale miałem nóż na gardle i nie miałem wyjścia - zapłaciłbym wtedy każdą cenę. Właściciel rezydencji także nie wyglądał na zupełnie normalnego. Po dłuższej rozmowie zgodził się sprzedać mi posiadłość. Wprowadziłem się do tego domu jeszcze tego samego dnia. Kupiec powiedział mi, że jeszcze przez kilka dni zostanie w mieście zatrzymując się w pobliskiej karczmie "Pod pijanym nietoperzem". Pożegnałem się z nim i położyłem się by trochę się zdrzemnąć, gdyż dochodził wieczór. W nocy zaczęły dziać się straszliwe rzeczy. Widziałem zjawy jęczące i patrzące na mnie pustymi oczodołami mrucząc: "Draigh". Rankiem dnia następnego pobiegłem do karczmy, w której ponoć miał przebywać były właściciel posiadłości. Byłem zły na niego i potrzebowałem wyjaśnień. Jakież było moje zdziwienie, gdy karczmarz zaprzeczył by jakoby kupiec zamieszkał w gospodzie. Podobno wpadł do niej krzycząc, że jest nareszcie wolny i odszedł. Nikt go więcej nie widział. A ja zostałem sam z tym cholernym nawiedzonym domem.
Bohater: Czego ode mnie oczekujesz?
Szlachcic: Byś sprawdził skąd tam wzięły się te wszystkie duchy. Rozmawiałem już z pewnym magiem. Wszedł do domu, siedział w nim bodajże kilka godzin a gdy wyszedł powiedział mi o klątwie nałożonej na to miejsce. Gdy poprosiłem go o jej zdjęcie, odrzekł mi że ma ważniejsze sprawy na głowie i żebym poszukał kogoś innego. Pomożecie, panie?
Bohater: Ile płacicie?
Szlachcic: To zadanie jest warte każdej ceny. Jestem gotów zapłacić, tyle ile chcecie.
Bohater: Dobrze, umowa stoi. Rozejrzę w twoim domu.
Szlachcic: Dziękuję, panie. Ja tymczasem udam się do karczmy, tam mnie znajdziecie.
Bohater: Tylko nie znikajcie jak poprzedni właściciel.
Szlachcic: (przestraszony) Nawet mi to przez myśl nie przeszło.
Szlachcic odchodzi a my rozpoczynamy śledztwo. Przekraczamy próg i naszym oczom ukazuje się duch bibliotekarza.
Bibliotekarz: Gdzie ona jest?! Przecież gdzieś tu była. (słychać pukanie do drzwi) Kto... kto tam? Już idę!
Bibliotekarz podchodzi do drzwi wejściowych, otwiera je. Stoi w nich rosły mężczyzna o czarnym włosach oraz ponurym wyrazie twarzy.
Bibliotekarz: Panie Draigh! Miło pana znów widzieć. Jak mniemam zdecydował się pan na kupno mojego domu.
Draigh: Owszem.
Bibliotekarz: Tak więc zapraszam do głównego pokoju, tam omówimy zasady sprzedaży posiadłości.
Starzec zamyka drzwi za gościem i obaj mężczyźni przechodzą do wspomnianego wcześniej pomieszczenia. Po chwili daje się słyszeć krzyk. Bohater kontynuuje przeżywanie wspomnienia. Wchodząc do pokoju widzi na podłodze leżącego martwego bibliotekarza w kałuży krwi a nad nim stojącego Draigha z nożem w prawej ręce o zakrwawionym ostrzu. Wspomnienie przemija, duchy znikają. Po chwili oczom bohatera ukazuje się kolejna ponura wizja. Tym razem znajdują się w niby tym samym pokoju jednak wyglądającym zupełnie inaczej - ściany przemalowano, pojawiło się więcej mebli. Widać Draigha golącego nieznajomego jegomościa siedzącego na krześle i patrzącego w lustro.
Draigh: I jak polowanie na przyszłą małżonkę, panie Crogley? Udało się?
Crogley: Niestety nie... Znowu. Nie wiem czy kiedykolwiek znajdę sobie żonę
Draigh: Przykro mi, że to mówię ale... nie znajdzie jej pan. Jest pan typem samotnika a takim przeznaczony jest jeden los.
Crogley: Hmm? O czym pan mówi?
Draigh: O tym...
Mówiąc to Draigh podciął gardło klientowi. Crogley chwycił się za otwarte za pomocą brzytwy gardło i zaczął się wierzgać. Po chwili padł martwy na podłogę. Widząc to Draigh powiedział:
Draigh: Ehh, znowu trzeba będzie posprzątać.
Złapał więc za miotłę stojącą niedaleko i zaczął usuwać ślady krwi z podłogi. Wizja skończyła się. Bohater nie mógł uwierzyć w to co zobaczył - widział ponurą karierę seryjnego mordercy. Gdy zdołał się otrząsnąć na stole obok niego pojawił się list. Siegnął po niego i zaczął czytać. Było w nim napisane o śmierci balwiarza Draigha, który przez blisko 10 lat mordował mężczyzn z Dzielnicy Handlowej. Najczęściej jego ofiarami padali samotnicy, o których nikt się nie martwił. Został zabity przez jednego z członków oddział straży miejskiej, wysłanej przez namiestnika...

Nie mogę już pisać  :> Mam nadzieję, że to wam wystarczy. Jeśli jednak nie to napiszę do końca. Proszę o pomyślne rozpatrzenie mojej kandydatury. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia.
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali: Jonxx , Dharxen
Król-emeryt

1,303 Postów
152 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: Feb 2016
Reputacja: 120

#25
Całkiem dobrze rozpisane, brak oczywistych błędów językowych, ja byłbym za. Teraz poczekamy na opinię scenarzystów w AM.

Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Skeena Games

61 Postów
3 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: May 2017
Reputacja: 6

#26
@Nefario, dziękuję ;) Czekajmy.
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Strażnik

141 Postów
0 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: Apr 2017
Reputacja: 4

#27
Zadanie w pewnym momencie przypomina mi jedno z zadań w Wiedźminie 3, było trochę podobne. Jest nawet w porządku, a co do tego "Wszelkie prawa zastrzeżone" - nie masz do tego prawnie praw, ale to już szczegół :D
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Skeena Games

61 Postów
3 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: May 2017
Reputacja: 6

#28
Cytat:Zgodnie z art. 8 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, prawo autorskie przysługuje twórcy, o ile ustawa nie stanowi inaczej. Twórca to podmiot aktu twórczego, którego efektem końcowym jest stworzenie dzieła o jednostkowym charakterze (indywidualnego, nieznanego wcześniej), czyli utworu. Twórcą jest zawsze osoba fizyczna.

@Fabiosek, jak widzisz mam do tego całkowite prawa, gdyż to zadanie znalazło się w mojej grze, lecz na potrzeby rekrutacji do AM zmieniłem niektóre rzeczy.
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Strażnik

141 Postów
0 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: Apr 2017
Reputacja: 4

#29
(09-07-2017 12:36 PM)Silver napisał(a):
Cytat:Zgodnie z art. 8 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, prawo autorskie przysługuje twórcy, o ile ustawa nie stanowi inaczej. Twórca to podmiot aktu twórczego, którego efektem końcowym jest stworzenie dzieła o jednostkowym charakterze (indywidualnego, nieznanego wcześniej), czyli utworu. Twórcą jest zawsze osoba fizyczna.

@Fabiosek, jak widzisz mam do tego całkowite prawa, gdyż to zadanie znalazło się w mojej grze, lecz na potrzeby rekrutacji do AM zmieniłem niektóre rzeczy.

Nazwa gry? Masz do gry prawa autorskie na piśmie?
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:
Skeena Games

61 Postów
3 Tematów
Mężczyzna
Zarejestrowany: May 2017
Reputacja: 6

#30
Gra nosi nazwę "The Sundered Eternity" ale i tak nic ci to nie da, ponieważ jest jeszcze w trakcie produkcji i zakończmy proszę tę dyskusję bo nie ma ona sensu.
Odpowiedz
Podziękowanie dał/dali:




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości
Styl forum:
Witaj!
or Rejestracja?